Czy Twój startup jest odporny na strajki, tak jak Instacart?

Czy wiesz, że kupujący w Instacart strajkowali 19 i 20 listopada? Prawdopodobnie nie, to jest, chyba że czytasz wiadomości o tym. Pomimo negatywnej prasy, którą firma dostała za niskie płace, które zarabiają ich niezależni kontrahenci, strajk Insta-Shopper przyszedł i odszedł bez tak bardzo, jak zauważalne zakłócenia usług.

Jest to prawdopodobnie ze względu na fakt, że $ 3,4 mld firma ma dość głębokie baseny wykonawców. To szczyci się setki tysięcy kupujących w całym kraju. Oznacza to, że dla strajku, aby naprawdę być skuteczne, to wymaga jakiejś poważnej pracy organizacji pracy, jak również porozumienie z co najmniej dziesiątki tysięcy najbardziej aktywnych wykonawców.

Dla mniejszych startupów, bycie „odpornym na strajki” może być mrzonką, ale jeśli polegasz na dużej grupie niezależnych wykonawców, możesz nauczyć się lekcji lub dwóch od Instacart.

Niezależni kontrahenci są wymienialni

Jednym z powodów strajku Instacart był strajk jest fakt, że system aplikacji automatycznie wyrzuca pracowników, którzy odrzucają zbyt wiele zadań w ciągu dnia. O ile nie bierze w nim udziału znaczna część aktywnych pracowników, system po prostu automatycznie odfiltruje strajkujących. Jeśli używasz wykonawców, upewnij się, że twój bullpen jest głęboki, jak naprawdę głęboki, jak gra 7 World Series głęboki. Chociaż nigdy nie chcesz mieć zbyt głęboko w swoim bullpen, to jest pocieszające wiedzieć, że jest tam.

Organizowanie Anonimowych

Innym problemem, który mają pracownicy gig economy, gdy próbują zebrać się razem, aby podjąć zbiorowe działania przeciwko swojemu pracodawcy, jest anonimowość wykonawców. Nie ma pokoju przerw, parking, lub gdziekolwiek, że wszystkie one zgromadzić. Krótko mówiąc, zorganizowanie grupy wystarczająco dużej, aby faktycznie coś zmienić, jest coraz trudniejszym wyzwaniem, ponieważ wielkość siły roboczej wciąż rośnie.

Choć pewne interakcje mogą być nieuniknione, jeśli uda ci się je ograniczyć do minimum, może będzie lepiej. Po prostu nie przeszkadzaj w działalności związkowej.

Brak sądu dla wykonawców

Być może najbardziej znaczącym problemem, z którym boryka się wielu pracowników gig economy, oprócz tego, że są rażąco słabo opłacani, jest przerażająca umowa arbitrażowa. Nawet jeśli mają solidne dowody naruszeń prawa, samo posiadanie klauzuli arbitrażowej może zdziałać cuda. Arbitraż nie tylko odstrasza od roszczeń prawnych, ponieważ każdy wie, że arbitrzy są z natury stronniczy wobec pracodawców, ale również zapobiega przekształceniu się jednego pozwu w gigantyczny, wielomilionowy pozew zbiorowy pracowników.

Ale bądź ostrożny z klauzulami arbitrażowymi. Choć z pewnością ma to swoje zalety, może się okazać, że walka z niską wartością roszczeń będzie kosztować więcej niż się spodziewasz.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *